Telewizja pokazała (478)

Moją żonę spotkało rozczarowanie. Odwiedza ona co pewien czas sklep odzieżowy, gdzie są ładne rzeczy, ale zwykle dość drogie. Jednak co jakiś czas część rzeczy jest przeceniana i to dość znacznie. Ostatnio znalazła ładny sweterek, ale drogi. Sprzedawczyni powiedziała jej, żeby zajrzała za tydzień, bo spodziewają się przeceny. – Czy będę mogła kupić ten sweterek za złotówkę, tak jak bank? – zapytała żona.

Niestety, okazało się, że bank można kupić za złotówkę, ale taki ładny sweterek kosztuje – nawet po przecenie – znacznie drożej.

* * *

Afera bankowa wykazała, że nowinki techniczne przyjmują się u nas powoli i z oporami. Dowiedzieliśmy się o „szumidle” u pana Chrzanowskiego. A potem widzieliśmy, że marszałek Karczewski prowadził obrady senatu z telefonem przy uchu – zapewne otrzymywał instrukcje. I nikomu nie wpadło do głowy, żeby zainstalować szumidło, które by odcięło pana marszałka od tej dziwnej pomocy i skłoniło do samodzielności.

Także w sprawach politycznych niewiele u nas ta afera zmieniła. PiS dalej ma sporą przewagę nad innymi partiami.

Ale możemy spać spokojnie – sprawą afery bankowej zajmuje się prokuratura katowicka, która przecież prowadziła sprawę Blidy. I ci sami ludzie w służbach. Żeby tylko pan Czarnecki nie przeziębił się dojeżdżając do Katowic.

* * *

Upadają wzorce. Ostatnio padł wzorzec kilograma w Sevres. To samo czeka inne wzorce z układu SI – teraz wzorce będą opierały się na stałych fizycznych. Dobrze, że pół litra jest dalej pół litrem – napisał ktoś w Szkle Kontaktowym.

Dobrze by było ustalić wzorce także w innych dziedzinach, na przykład wzorzec prawdziwego Polaka. Teraz niepotrzebnie ludzie się kłócą, bo nie mają jednoznacznie ustalonego wzorca. Niech każda partia czy ruch sformułuje co jest dla nich wzorcem i jakie odstępstwa od tego wzorca dopuszcza. Może być wzorzec państwa demokratycznego, wójta, ministra – może udałoby się odnieść je do jakichś stałych fizycznych? A potem przyrównywać konkretnych ludzi czy ustanowione prawa – do wzorców.

* * *

W Krakowie pojawiły się rajstopy ze smokiem wawelskim i kościołem Mariackim. Znaleźli się oburzeni i zgłosili sprawę do kurii, z uzasadnieniem, że przecież w kościele ludzie się modlą.

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\rajstopy.jpg

Zapewne te obrazki odwracały wzrok od pamiątek, których piękno nie obraża niczyich uczuć religijnych.

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\popiersie-jp2.jpg
C:\Users\Piotr\Pictures\W ykorzystane memy\426 e.png

A to już nikogo nie razi:

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\478 d.jpg

Ciekawe, czy gdyby jakiś patriota wytatuował sobie kościół Mariacki na klatce piersiowej, to czy też to byłaby profanacja czy wyraz religijności.

* * *

Kiedy zostanie złożony wniosek o delegalizację PiS-u, jednym z koronnych argumentów powinno być chamstwo pani Pawłowicz i brak reakcji na nie ze strony koleżanek i kolegów z partii. Ostatnio wsławiła się ona wpisem na Twitterze, poświęconym panu Bogusławowi Stanisławskiemu, znanemu obrońcy praw człowieka, założycielowi polskiego oddziału Amnesty International, kawalerowi Krzyża Komandorskiego Orderu Odrodzenia Polski. Pan Stanisławski mimo swoich 88 lat często uczestniczy w protestach, a na szyi nosi tabliczkę z napisem „konstytucja”. Pani P. napisała:

Co oni z tego starszego człowieka zrobili…? Zamiast nakarmić i odprowadzić do domu, to ledwo stojącemu na zimnie starszemu człowiekowi zawiesili jakiś śmieć na szyi by publicznie poniżał sam swą godność… Pewnie robi to za jakieś marne grosze. Łobuzy !

Pan Stanisławski napisał (nie adresując swego wpisu do Pawłowicz):

Pogarda zawarta w tym komentarzu nie jest w stanie mnie obrazić, daje za to świadectwo o stanie człowieczeństwa istoty, która ten komentarz skreśliła. Ale ten komentarz obraża najwyższe prawo Rzeczypospolitej, Konstytucję i obraża pamięć odzyskania przez polskie państwo niepodległego bytu, bowiem zelżone odznaczenie nosi nazwę Polonia Restituta. 

Solidarność z panem Stanisławskim wyraził Jurek Owsiak. Część jego listu wzbudziła u mnie chęć długiego życia, żeby doczekać tej wizji:

Niestety, Krystyna Pawłowicz jest chroniona immunitetem poselskim i chroni ją to przed wszelką odpowiedzialnością. Ale przecież nic nie trwa wiecznie i prędzej czy później, niewykluczone, że także Krystyna Pawłowicz, jako seniorka, skorzysta z jednego z 8300 łóżek, które Fundacja WOŚP kupiła dla geriatrii.

* * *

Ryszard Petru założył partię o nazwie TERAZ! Wyjaśnienie nazwy: słowo “teraz” jest dynamiczne i zmuszające do działania, a my nie boimy się działania. 

Dużo będzie zależało od tego, czy nowej partii uda się znaleźć elektorat i zagrzać go do działania. A jeśli zaczną się zastanawiać: TERAZ?

* * *

Jakieś 40 lat temu na pierwszej stronie Guardiana pokazano zdjęcie fragmentu Londynu. Do tego był dołączony opis, że to zdjęcie zostało wywołane wodą z Tamizy. Władze zabrały się za problem i wkrótce w Tamizie można było znowu łowić ryby. Wprawdzie rozwiązano problem głównie w ten sposób, że ścieki, które przedtem wlewano do Tamizy, skierowano do morza, ale to już był inny problem.

Myśmy na takie problemy patrzyli z wyższością, częściowo dlatego że nie mieliśmy tak rozwiniętego przemysłu, a częściowo dlatego, że nie pisano o tym, co się u nas dzieje. Teraz pojawia się coraz więcej raportów i okazuje się, że mamy silnie zanieczyszczone obszary, podejrzane śmieci z całego świata, a smog w miastach największy w Europie (na 50 miast o najbardziej zanieczyszczonym powietrzu aż 36 znajduje się w Polsce).

Trudno to będzie zrzucić na komunistów. I kto się zajmie tym problemem? To dla władz nowy problem i pewnie powiedzą, że zaraz się za to wezmą – tak jak władze Kościoła, które ostatnio poinformowały, że zabierają się za problem pedofilii w Kościele.

* * *

Hazelhard narzeka, że nikt w Nowoczesnej nie chciał zająć się tematami, które on proponował wstawić do programu partii: edukacja, nowe technologie, nauka, kultura, energetyka. 

Partia ta nie jest wyjątkiem – nikogo w innych partiach to nie interesuje, zajmują się komentowaniem posunięć PiS, tak jakby oczekiwali, że wyborcy z zainteresowaniem ich słuchają i poprą (ale ostatnie wybory nie pokazały wzrostu poparcia). Jakiś czas temu przypomniałem bardzo rozsądną propozycję Marka Borowskiego:

Ja od pewnego czasu postuluję, aby opozycja powołała społeczny Trybunał Konstytucyjny. Chodzi o to, żeby ci prawnicy analizowali ustawy, które opozycja tam skieruje, wydawali swoje opinie z uzasadnieniem, żeby z tymi uzasadnieniami można było iść do ludzi i powiedzieć: to tak wygląda i my będziemy to brali pod uwagę w naszej przyszłej działalności kiedy zostaniemy wybrani.

Tego rodzaju wspólna praca, gdzie ze sobą będą pracowali i ludzie od Schetyny, i od Petru, i od Kosiniaka–Kamysza, i od Czarzastego, może nawet Razem się włączy, to powoduje, że ci ludzie zaczynają się rozumieć. Zaczynają patrzeć na siebie nie jak na przeciwnika politycznego z opozycji, żeby jego kosztem zdobyć parę punktów, tylko jak na pewnego sojusznika. I wówczas, jeśli będzie konieczność wspólnych list to będzie znacznie łatwiej. Bo ja nie wierzę, że na trzy miesiące przed wyborami uda się sformować wspólne listy. W naszych warunkach jest to niezwykle trudne przy naszej ordynacji wyborczej.

Taki komitet koordynacyjny tych partii powinien bardzo poufnie, w cichości przygotować różne warianty na możliwe i przewidywane szachrajstwa PiS-u z ordynacją wyborczą. Ponieważ to może się zdarzyć na trzy miesiące przed wyborami. (…) Zmienią ordynację wyborczą. Przykładowo: dzisiaj mamy wybory wójtów, prezydentów w dwóch turach. Pamiętamy, że Kaczyński już chciał zrobić jedną turę. Potem się wycofał, bo się zorientował, że jeśli zbyt szybko to zapowie to opozycja zacznie pracować nad jednym kandydatem w każdej gminie i w każdym mieście. A jak będzie jeden kandydat, to zawsze pokona kandydata pisowskiego. Groziło to ciężką porażką PiS-u. Ale na trzy miesiące przed wyborami zmieni ordynację i żaden Trybunał tego nie zakwestionuje.

Apel pozostał bez echa. Nie zanosi się na żadną współpracę opozycji, co najwyżej taktyczną tuż przed wyborami. Kto z Państwa chciałby na taką opozycję głosować?

* * *

Pamiętają Państwo księdza z Tylawy, który molestował kilka pokoleń dziewcząt? Kiedy sprawa została nagłośniona to wieś zwróciła się przeciwko kobiecie, która ją nagłośniła, a biskup Michalik bronił księdza.

W małej miejscowości na Dolnym Śląsku kolega zaprosił do siebie – z okazji jej 18 urodzin – koleżankę znaną mu od dziecka, podał pigułkę gwałtu i razem z kolegą wielokrotnie ją gwałcili. To, co robili, nagrali w telefonie. Kiedy sprawa się wydała, policja badała dziewczynę a nie sprawców, a ludzie są raczej po stronie gwałcicieli. Jeden z gwałcicieli to były ministrant, ksiądz odprawił mszę w jego intencji.

To jest Polska.

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\Kościół pedofilia.jpg

* * *

Rysunek G. Bąkowskiego z nr 47/2018

* * *

Ostatnio modny jest termin fake news. Według Wikipedii:

Fake news – forma przekazywania informacji, która opiera się na celowej dezinformacji lub oszustwie, rozprzestrzeniana poprzez drukowane i nadawcze serwisy informacyjne, media elektroniczne czy serwisy społecznościowe. Informacje te są pisane i publikowane w celu wprowadzenia w błąd, albo w celu uzyskania finansowych lub politycznych korzyści. Często stosują chwytliwe nagłówki w celu zwrócenia możliwie dużej uwagi. Należy rozróżnić nieprawdziwe i wprowadzające w błąd fałszywe wiadomości od satyry lub parodii, która jest przeznaczona dla humoru, ale nie ma na celu wprowadzenia w błąd odbiorców. Łatwe dochody z reklam, wzmożone podziały polityczne i popularność mediów społecznościowych, przede wszystkim Facebooka, to główne przyczyny wzmożonego oddziaływania fake newsów, obok rzetelnych wiadomości.

Jak są one skuteczne było widać w czasie wyborów prezydenckich w Ameryce. Rosyjscy specjaliści wsparli kampanię Trumpa fake newsami szkalującymi Hillary Clinton, a ludzie to kupili. Także fake newsy przyczyniły się do brexitu. Ale nie dotyczy to tylko Wielkiej Brytanii, Ameryki i Rosjan, choć ci ostatni akurat zostali ujawnieni.

Jak to wygląda w naszych warunkach możemy się dowiedzieć z portali plotkarskich i podobnych, które zajmują się prawdziwymi i wymyślonymi szczegółami życia celebrytów. Mariusz Szczygieł jakiś czas temu w magazynie Viva! powiedział, że chętnie by porozmawiał przy kolacji z Marylą Rodowicz. Tylko tyle. Portal Pikio.pl napisał: „Maryla Rodowicz nigdy się z tego nie wytłumaczy. To zmienia wszystko! Dziś media tabloidowe donoszą, że Rodowicz zdobyła się na odwagę – o szczegółach swojego życia opowie w rozmowie z reporterem Mariuszem Szczygłem”. Inna informacja: „Odsłoni kulisy przed rozwodem? Maryla Rodowicz kuszona wywiadem. Sprawa rozstania jest o tyle kontrowersyjna, że Rodowicz, jak wskazuje Pomponik, ma wziąć udział w specjalnym wywiadzie, w którym odsłonią się kulisy jej ostatniej relacji”.

Badania CBOS wymieniają ów portal razem z PAP i innymi portalami jako medium, z którego użytkownicy Internetu czerpią informacje.

Pewien dziennikarz z rosyjskiego oddziału BBC zajął się rosyjskimi producentami fake newsów. Pokazał przykłady takich filmików: amerykański żołnierz strzela do Koranu, domy publiczne w Danii reklamują usługi zoofilskie, Szwedzi skazani za jedzenie bekonu w obecności muzułmanki, żołnierze ISIS na obozie szkoleniowym na Ukrainie. W przypadku żołnierza amerykańskiego pokazał, że strzela on do Koranu z rosyjskiej broni. Ale obalić inne fake newsy nie jest łatwo, bo ludzie są niezwykle łatwowierni. Trudno uwierzyć jakie durnoty ludzie łatwo łykają. Także w Polsce. Kłamca Duda cieszy się u nas popularnością, Morawiecki – notoryczny kłamca – ma także wysokie poparcie, a w „zamach” smoleński wierzy ponad 30% obywateli. U nas, jak w tym dowcipie z polskim kotłem dla grzesznych dusz w piekle, nie potrzeba diabłów do pilnowania – sami się potopimy.

* * *

Zbigniew Hołdys:

Gdy porównać świat polityki z gangsterskim półświatkiem, politycy dostają drgawek. A wystarczy sobie przypomnieć fałszowanie dokumentów przez Mariusza Kamińskiego z CBA (chcieli wrobić Leppera w kryminalne przewały), nagły upadek laptopa Ziobry z dowodami, samobójstwo posła Sekuły trzema strzałami we własny brzuch, ofertę Macieja Zalewskiego z PC wobec spółki Art B, by zasiliła partyjną spółkę Kaczyńskiego Telegraf milionem dolarów (w zamian otrzymali pomoc w ucieczce z Polski), przejmowanie lukratywnych nieruchomości w Warszawie…

Można odnieść wrażenie, że w tym świecie istnieją dwa piętra. Jedno z nich jest dla ludu – gładkie od wody kolońskiej i pudru, pełne frazesów mówionych do kamer i z mównic, tudzież obietnic rzucanych niczym konfetti. Drugie jest strefą ciemniejszą od szarej – tam rozgrywane są transakcje na niebotyczne kwoty, przejmowane wielkie spółki i banki, media, tam się szantażuje i wykańcza konkurencję gospodarczą, kładzie łapy na wymiarze sprawiedliwości, nielegalnie przegłosowuje ustawy, załatwia posady znajomym. Wszystko po to, by wejść w posiadanie majątku i by stworzyć kastę polityczną żyjącą poza zasięgiem obywateli. Jak się to robi – wiedzą wtajemniczeni. Obywatelom pozostaje kupić dyktafony i modlić się, by ocalały niezależne media.

PIRS

Print Friendly, PDF & Email
Oznaczone jako