Agata M. McBurnes: Ameryka stawia na szybkie testy

Rozmaitości

19.04.2020

Dr Dariusz Nasiek i szybki test serologiczny obecności przeciwciał koronawirusza we krwi.

Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) właśnie wydała zezwolenie

Test for COVID-19 Antibodies Approved by FDA – Drugs.com MedNews

FRIDAY, April 3, 2020 — The first COVID-19 virus antibody test for use in the United States has been approved by the Food and Drug Administration. The test checks for protective antibodies in a finger prick of blood, revealing whether a patient has ever been exposed to COVID-19 and now may have some immunity, The New York Times reported.

na serologiczne badania krwi na obecność przeciwciał przeciwko SARS-CoV-2, koronawirusowi, który powoduje COVID-19. Jest to pierwszy taki test, który otrzymał zgodę na rynek amerykański. Jest to zdecydowanie krok w dobrą stronę.

Rozmawiamy o tym ze znanym lekarzem dr. DARIUSZEM NASIEKIEM, który prowadzi w swojej klinice w New Jersey koronawirusową gorącą linię.

– Skorzystał Pan już z tego testu?

Już zakupiłem ten test i będę go stosował w tym lub przyszłym tygodniu. W pierwszym rzędzie przetestuję siebie, rodzinę i pracowników naszej kliniki.

– Czego się Pan po nim spodziewa?

Da nam to odpowiedź na dwa pytania: 1. Czy mieliśmy już kontakt z wirusem i przeszliśmy go bezobjawowo? 2. Czy „potencjalnie” możemy wrócić do normalnego życia?

– Dlaczego tylko „potencjalnie”?

W czasie, gdy eksperci i liderzy zdrowia przyjmują odporność jako punkt końcowy pandemii, a politycy chcą wykorzystać status przeciwciał, aby ustalić, którzy ludzie dostaną przepustki „z powrotem do pracy”, ciągle jednak nie wiadomo, czy to badanie na obecność przeciwciał na wirusa ma duże lub nawet jakiekolwiek znaczenie.

W przeciwieństwie do testów diagnostycznych, które służą do potwierdzenia obecności, a czasem również ilości wirusa, testy na przeciwciała pomagają ustalić, czy ktoś został wcześniej zainfekowany — nawet jeśli osoba ta nigdy nie wykazywała objawów. Powszechne stosowanie takich testów

może dać naukowcom lepszy wgląd w to, jak śmiertelny jest wirus i jak rozprzestrzenia się on w całej populacji.

– Spróbujmy doprecyzować , co te testy na przeciwciała oznaczają w codziennym życiu.

W przypadku niektórych patogenów, takich jak wirus ospy wietrznej i półpaśca — infekcja daje prawie uniwersalną, długotrwałą odporność. Z drugiej strony naturalne zakażenie bakterią wywołującą tężec nie zapewnia żadnej ochrony i nawet osoby, które się zaszczepią, wymagają regularnych szczepień przypominających. Na krańcu tego spektrum osoby zarażone wirusem HIV często mają duże ilości przeciwciał, które nie robią nic, aby zapobiec lub usunąć chorobę.

Na tym wczesnym etapie zrozumienia COVID-19 nie wiadomo czy obecność przeciwciał zapewni odporność. Chociaż większość osób z SARS-CoV-2 wydaje się wytwarzać przeciwciała, nie wiemy jeszcze, jak skutecznie będą one chronić się przed powtórną infekcją.

Wiele wskazuje, że ostatnia rozmowa telefoniczna prezydentów Andrzeja Dudy i Donalda Trumpa w części dotyczącej zakupu od USA szybkich testów antywirusowych właśnie tego „szybkiego” dotyczyła. A nie łatwiej zadzwonić po to samo do Lublina?

– Kluczowe wydają się pytania: Jak długo utrzymują się przeciwciała na COVID? Czy ochronią one przed ponownym zakażeniem?

To zdecydowanie dwa najważniejsze problemy. I chociaż wydaje się, że pacjenci z COVID-19 którzy przeszli infekcje i wyzdrowieli, mają przeciwciała przez co najmniej dwa tygodnie, wciąż brakuje danych długoterminowych. Są informacje o możliwości ponownego zakażenia, ale nie jest to wiedza potwierdzona. W związku z tym, że nie dysponujemy wiedzą o wirusie COVID 19, probuje się go porównywać do innych koronawirusów. Wiemy na przykład, że odporność na sezonowe koronawirusy, które powodują przeziębienia, zaczyna spadać kilka tygodni po zakażeniu. Tak więc nawet w ciągu tego samego roku lub sezonu zimowego niektóre osoby są podatne na ponowną infekcję. Z drugiej strony, badania koronawirusa SARS-CoV – wirusa wywołującego ostry zespół oddechowy lub zespół chorobowy SARS, który dzieli znaczną część swojego materiału genetycznego z SARS-CoV-2 – czyli COVID 19, są bardziej obiecujące. Testy przeciwciał wykazują, że SARS-CoV osiągają wartości szczytowe po około czterech miesiącach i zapewniają ochronę przez około dwa do trzech lat.

– Wytworzenie przeciwciał przez organizm i ich obecność we krwi pacjenta to jednak dopiero warunek wstępny sukcesu…

Jest tak dlatego, że nawet jeśli organizm wytworzy przeciwciała, nie jest jeszcze pewne, czy zapobiegną one przyszłej infekcji. Tylko tzw. przeciwciała neutralizujące są skuteczną bronią z przyszłą infekcją wirusową. Są to takie przeciwciała, które zapobiegają infekcji poprzez wiązanie się ze specyficzną częścią wirusa, która łączy się z częścią komórki człowieka. Są one stosunkowo łatwe do wykrycia i znacznie łatwiejsze do wyprodukowania szczepionki. Przeciwnie, przeciwciała nieneutralizujące, chociaż rozpoznają części patogenu, to nie wiążą się z nim skutecznie i dlatego nie zapobiegają inwazji wirusa i rozwojowi infekcji.

Badania nad rzeczywistą odpornością nad COVID-19 znajdują się w początkowej fazie i nadal istnieją wątpliwości. W idealnym świecie odporność na COVID-19 przypominałaby odporność nabytą przez dzieci, które dostają ospy wietrznej i już nigdy więcej nie chorują. Wczesne badania nad COVID 19 sugerują jednak, że mamy tu do czynienia ze znacznie bardziej złożonym scenariuszem.

Ostatecznie jednak testy na przeciwciała mogą być kluczem przywrócenia naszego życia i gospodarki do normalnego funkcjonowania, a na pewno do przybliżenia tego celu.

Dlatego będziemy się testowali masowo i jak najszybciej. Jest to już oczywiste w Stanach Zjednoczonych. Miejmy nadzieję, że zostanie zrozumiane także w Polsce.

Jak wiadomo, miesiąc temu lubelska firma biotechnologiczna BioMaxima taki test na przeciwciała zarejestrowała po przejściu restrykcyjnej procedury walidacyjno-dopuszczeniowej Unii Europejskiej. W jej testy zaopatrują się już nie tylko placówki krajowe i niektóre europejskie, ale nawet… Indie.

Śladem naszej publikacji… Lubelski test już służy w walce z koronawirusem

Z Łukaszem Urbanem, prezesem firmy BioMaxima rozmawia Patryk Małecki. – Przeciwciała (symbolicznie oznaczane IgM i IgG)) to wielkocząsteczkowe białka, o kształcie zbliżonym do litery Y, służące do unieszkodliwiania patogenów takich jak bakterie czy wirusy. Ich działanie polega na łączeniu się z patogenem w celu albo ‘oznaczenia’ go jako celu dla innych elementów systemu odpornościowego, albo na bezpośrednim obezwładnianiu patogenu, poprzez blokowanie jego istotnych funkcji.

– Jak grupa Pana zdaniem jako pierwsza powinna zostać poddana takiemu testowaniu?

– Dotyczy to oczywiście personelu medycznego stojącego na pierwszej linii walki z pandemią. Zgodnie z odwieczną zasadą „Primum non nocere” – „Przede wszystkim nie szkodzić”. Służba medyczna ma z Covid-19 walczyć, a nie zakażać nim szukających porady i pomocy medycznej.

Rozmawiała:

Agata M. McBurnes

Nowy Jork

Oto co o szybkim teście serologicznym pisze renomowane pismo MIT Technology Review, przytaczając m.in. ekscytację tą formą badania prezydenta Donalda Trumpa: 

The coronavirus test that might exempt you from social distancing-if you pass

On Monday, President Trump announced that the US had tested over a million patient samples for coronavirus, by far more than any other country in the world. Though the horrendously slow rollout of testing has already set America back in its effort to stop the spread of covid-19, testing is still vital.

Print Friendly, PDF & Email
Print Friendly, PDF & Email
Bogdan Miś

Urodzony w 1936 roku dziennikarz popularnonaukowy. Z wykształcenia matematyk. Długoletni wykładowca szkół wyższych.