Waldemar Piasecki: Osocze kontra koronawirus

Nauka i technika

17.04.2020

Profesor Krzysztof Tomasiewicz w swojej klinice…
Z prof. KRZYSZTOFEM TOMASIEWICZEM, kierownikiem Kliniki Chorób Zakaźnych Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 1 w Lublinie rozmawia Waldemar Piasecki

– Znów innowacja lubelska w walce z koronawirusem. Wasza  klinika jako pierwsza w kraju ma rozpocząć  podawanie osocza krwi ozdrowieńców w walce z Covid-19. Nadążacie za Stanami Zjednoczonymi….

Rzeczywiście od pewnego czasu prowadzimy intensywne prace w tym zakresie. Pomysł nie jest oczywiście nowy. W leczeniu, a także profilaktyce zarówno chorób wirusowych, jak i bakteryjnych był wykorzystywany od lat. Również w terapii zakażeń pokrewnymi koronawirusami – SARS i MERS – był przed laty stosowany z niezłym efektem. Osocze ozdrowieńców było także brane pod uwagę w leczeniu gorączki krwotocznej Ebola. Tak więc wykorzystanie takiego osocza osób, które wyeliminowały wirusa, wydaje się dość naturalną metodą walki z wirusem wywołującym obecną pandemię.

Pozyskanie preparatów osocza, które można by zastosować u pacjentów z COVID-19, jest dość złożone pod względem logistycznym. Wymaga po pierwsze właściwej selekcji potencjalnych dawców krwi – ozdrowieńców, następnie ich zgody i właściwej kwalifikacji. Tutaj bardzo ważną rolę odgrywa stacja krwiodawstwa – w naszym przypadku Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Lublinie. Ich zadaniem jest, oprócz oceny, czy dana osoba może być dawcą krwi, także pełna preparatyka, której produktem finalnym jest osocze gotowe do zastosowania w szpitalu. Współpraca z Centrum jest wręcz idealna, co jest zasługą pani dyrektor dr Elżbiety Puacz (na zdjęciu niżej) i co chcę wyraźnie podkreślić.

Wstępnie planowaliśmy zastosowanie pierwszych dawek osocza ozdrowieńców u naszych pacjentów 17 kwietnia br., ale na skutek konieczności dopracowania pewnych kwestii formalnych prawdopodobnie to pierwsze przetoczenie będzie możliwe 20 kwietnia br.

Jaki jest mechanizm działania takiego osocza?

Osocze działa leczniczo dzięki obecności w nim przeciwciał, które mają za zadanie neutralizować wirusa SARS-CoV-2. Neutralizacja oznacza unieczynnienie drobnoustroju, jego zniszczenie przez układ immunologiczny i zahamowanie namnażania. Ponieważ doświadczenia na świecie są skąpe, a grupa leczonych chorych bardzo heterogenna, musimy na razie bardzo ostrożnie podchodzić do kwestii skuteczności. Ważny jest także moment podania osocza. Moim zdaniem, optymalna jest druga faza choroby, jeszcze przed nadmierną aktywacją układu immunologicznego. Te wątpliwości odnośnie do czasu podania osocza, znalazły odzwierciedlenie również w zaleceniach/planach Food and Drug Administration (FDA). Jest ono od niedawna dopuszczone przez FDA w leczeniu eksperymentalnym.

między innymi w znakomitym ośrodku medycznym Johns Hopkins University –

Johns Hopkins gets FDA approval to test blood plasma therapy to treat COVID-19 patients

The U.S. Food and Drug Administration approved a clinical trial Friday that will allow Johns Hopkins University researchers to test a therapy for COVID-19 that uses plasma from recovering patients. Arturo Casadevall, a Johns Hopkins infectious disease expert, proposed the use of convalescent plasma to treat critically ill COVID-19 patients and to boost the immune systems of health care providers and first responders.

Nadzieje związane z tą formą terapii wynikają również z przekonania, że jest to stosunkowo bezpieczna metoda leczenia. Obecnie stosowane przez nasz ośrodek terapie blokujące układ immunologiczny mają przeciwwskazania i nie mogą być zastosowane u pewnej grupy pacjentów.

Jak zamierzacie je pozyskiwać? Od kogo? Ile krwi jednorazowo od  dawcy?

Każda osoba z zakażeniem SARS-CoV-2, u której stwierdza się dwukrotnie ujemny wynik badania genetycznego w odstępach co najmniej 24 godzin, jest informowana o możliwości oddania krwi po upływie 2 tygodni celem uzyskania leku. Ponieważ decyzję o zwolnieniu pacjentów z izolacji podejmuje specjalista chorób zakaźnych – czyli pracownik naszej Kliniki, mamy możliwość bezpośredniego informowania pacjentów o zasadach donacji krwi i o tym jaki jest cel takiego postępowania. Objętość krwi zależy od kondycji dawcy oraz preparatyki krwi, ale jest możliwe uzyskanie do 600 ml krwi, co pozwala na wytworzenie osocza, które może być podane od 1 do 3 pacjentów.

Worki z osoczem krwi

Jak ocenia Pan skalę zainteresowania oddawaniem krwi w takim celu?

Zainteresowanie jest bardzo duże. Jeżeli tylko pozwala na to stan zdrowia’ większość pacjentów deklaruje gotowość oddania krwi w tak szczytnym celu. Oczywiście część z tych ochotników może być zdyskwalifikowana z uwagi na wspomniane wcześniej czynniki, ale jeżeli potwierdzą się nasze szacunki, że około 60% ozdrowieńców może bezpiecznie oddać krew celem wytworzenia osocza, to mamy dużą szansę pomóc naprawdę znacznej liczbie chorych na COVID-19

Pacjenci w jakiej fazie dysfunkcji  byliby biorcami pierwszego wyboru?

Moim zdaniem idealnym czasem jest faza II, a więc umiarkowanie nasilone objawy chorobowe, z pogarszającą się kondycją organizmu, zmianami w płucach, ale przed rozwojem niewydolności oddechowej. Nie jestem natomiast przekonany o skuteczności osocza u chorych podłączonych do respiratora, ale mam nadzieję, że jestem w błędzie.

Czy ktoś poza samymi chorymi powinien otrzymywać osocze? Na przykład w celu prewencyjnym.

Amerykański FDA planuje stosowanie prewencyjne osocza u pracowników opieki zdrowotnej. Jednak wymaga to oceny pod kątem skuteczności oraz doprecyzowania, w jakich okolicznościach można by zastosować taką profilaktykę.

Kto powinien decydować o  wskazaniu grup aplikacji osocza?

Decyzja należy wyłącznie do lekarza leczącego. To on na podstawie obserwacji pacjenta oraz analizy badań dodatkowych powinien podejmować decyzję, kiedy osocze powinno być podane. Jeszcze raz chcę podkreślić, że ta terapia nosi cechy terapii eksperymentalnej, co oznacza, że wspólnie z kolegami z wielu krajów uczymy się właściwego wykorzystania tego cennego leku.

Czy wyobraża Pan sobie, aby było ono aplikowane komuś poza pierwszą linią kontaktu z zakażonymi w służbie zdrowia?

Nie bardzo rozumiem, kto jeszcze miałby być beneficjentem takiej aplikacji. Jeżeli mówimy o zastosowaniu profilaktycznym, to najłatwiej sprecyzować ryzykowne sytuacje wśród pracowników służby zdrowia bezpośrednio zaangażowanych w opiekę nad pacjentami z infekcją koronawirusową. Choć nie jest wykluczone, że można opracować procedurę z zastosowaniem osocza u innych osób narażonych na zakażenie. Wobec faktu, że nie będziemy dysponować osoczem w nieskończonych ilościach, te regulacje muszą być bardzo precyzyjne, tak aby nie dochodziło do nadużyć.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał:

Waldemar Piasecki

Nowy Jork — Lublin

Print Friendly, PDF & Email
Print Friendly, PDF & Email
Bogdan Miś

Urodzony w 1936 roku dziennikarz popularnonaukowy. Z wykształcenia matematyk. Długoletni wykładowca szkół wyższych.