Stanisław Obirek: Nie podzielam przekonania abpa Gądeckiego

18.11.2019

Oto przykład, że warto na biskupów naciskać. Pod wpływem opinii publicznej, a zwłaszcza listu prominentnych katolików świeckich i kilku księży, a nawet ofiar zmarłego abp Gądecki zmienił zdanie. Paetz nie został pochowany w katedrze tylko w grobowcu rodzinnym. Co więcej, pod wpływem wspomnianego nacisku metropolita poznański wygłosił tuż przed pogrzebową mszą dość osobliwe oświadczanie:

W związku ze śmiercią ks. abp. Juliusza Paetza pragnę podkreślić kilka faktów z przeszłości i – za pośrednictwem środków społecznego przekazu – zwrócić się do wszystkich z krótkim przesłaniem:
2001 – komisja kierowana przez abp. Antoniego Stankiewicza dla zbadania wiarygodności oskarżeń przekazała swoje wnioski Stolicy Apostolskiej,
2002 – św. Jan Paweł II przyjął dymisję abp. Juliusza Paetza,
2002 – kard. Giovanni Battista Re zalecił, aby abp senior nie przewodniczył publicznym czynnościom liturgicznym,
2002 – św. Jan Paweł II potwierdził tę decyzję,
2013 – kard. Tarcisio Bertone zachęcił abp. seniora do życia w odosobnieniu, do przemyśleń i modlitwy, wezwanie to zostało powtórzone przez nuncjusza Celestino Migliore w 2016 r.

Dzisiaj rano miała miejsce Msza św. pogrzebowa w katedrze poznańskiej, miejscem pochówku abp. seniora będzie cmentarz parafialny rodziny zmarłego na poznańskiej Starołęce. W trosce o jedność Kościoła proszę wszystkich wiernych o to, aby strzegli samych siebie i byli bez grzechu. Jestem przekonany, że sytuacja, w której znaleźliśmy się dzisiaj, posłuży do oczyszczenia Kościoła poznańskiego”.

To ważne uzupełnienie wcześniejszych informacji podanych przez Kurię Poznańską i KAI, które kończyły się na informacji o dymisji. Zastanawiają dwa osobliwe stwierdzenia Gądeckiego; jedno dotyczy życia bez grzechu (co to znaczy, bo jak wiadomo „nawet sprawiedliwy siedmiokroć na dzień upada” jak powiada Pismo), a drugie to „sytuacja” (czyli pogrzeb? Bo to nie jest jasne) ma służyć oczyszczeniu.

Otóż moim skromnym zdaniem ani jedności, ani oczyszczenia nie będzie, dopóki metropolita poznański nie uderzy się w piersi i nie uzna, że „sytuacja” jest wynikiem jego uników, przemilczania i lęku przed podjęciem jednoznacznej decyzji. To on jako następca Paetza ponosi odpowiedzialność za brak przejrzystości, a brak wyznanej winy obarcza przede wszystkim jego samego.

Jeśli chce uratować twarz (co jest możliwe) musi przeprosić przede wszystkim ofiary oraz tych wszystkich, którzy wstawiając się za nimi, zostali poddani systematycznym szykanom właśnie przez urzędującego metropolitę. Zresztą Gądecki nie jest jedynym, któremu nie może przejść przez gardło słowo przepraszam. To samo wydarzyło się 5 września 2005 roku, gdy na mszy pogrzebowej za innego arcybiskupa i notorycznego drapieżnika seksualnego, bp Szkodoń, jak pisała prasa „Nie odniósł się do stawianych zmarłemu duchownemu zarzutów pedofilii. Zaznaczył jednak, że Wesołowski do swojej śmierci był duchownym i codziennie odprawiał mszę”.

Tak oto katolicyzm polski traci wszelką wiarygodność.

avatar

Stanisław Obirek

Profesor

Teolog, historyk, antropolog kultury, profesor nauk humanistycznych, profesor zwyczajny Uniwersytetu Warszawskiego, były jezuita. Ur. 1956
Więcej w Wikipedii

Print Friendly, PDF & Email
Print Friendly, PDF & Email