Stanowisko Zarządu Stowarzyszenia Strażników Pamięci Stoczni Gdańskiej

Rozmaitości

06.10.2019

Zarząd Stowarzyszenia Strażników Pamięci Stoczni Gdańskiej wyraża zdecydowany sprzeciw przeciwko cynicznemu wykorzystywaniu Stoczni Gdańskiej w toczącej się kampanii politycznej związanej z wyborami do polskiego parlamentu.

Przykładem takiego działania jest niedawna wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego na konwencji partyjnej w Gdańsku, na której Jarosław Kaczyński, lider rządzącego ugrupowania, obiecał „suwerenowi” odbudowanie Stoczni Gdańskiej. Powiedział to polityk, za którego rządów w latach 2005 – 2007 Stocznia Gdańska została sprzedana ukraińskiemu oligarsze. Powstało zupełnie inne przedsiębiorstwo o nazwie Stocznia Gdańsk. Jaka była historia Stoczni Gdańsk – dobrze wiemy. To obecny rząd Prawa i Solidarności odkupił, po latach, Stocznię Gdańsk i, jak dotąd, poniósł straty przekraczające 30 milionów złotych.

Stocznia Gdańska powstała w 1947 roku jako przedsiębiorstwo państwowe i upadla w 1996 roku jako spółka prawa handlowego. W okresie ponad czterdziestu lat Stocznia powstała i stała się jedną z największych i najlepszych stoczni świata, a upadła w latach naszej burzliwej transformacji. Dbałość o rzetelność opisu fenomenu powstania, rozwoju i upadku Stoczni Gdańsk jest jednym z głównych tematów naszej działalności jako Stowarzyszenia Strażników Pamięci.

Powstanie, rozwój i upadek Stoczni Gdańskiej były pochodną politycznych uwarunkowań lat jej funkcjonowania. To w systemie państwowej gospodarki, opartej na centralnym planowaniu i powiązaniach gospodarczych w ramach politycznego obozu zbudowanego wokół Związku Radzieckiego, Stocznia Gdańska mogła — a nawet musiała — powstać i rozwinąć się do poziomu piątej stoczni świata, a pierwszej w budowie najbardziej skomplikowanych, wysoko specjalistycznych statków przystosowanych do połowu i przetwórstwa ryb na morzu — baz rybackich i trawlerów-przetwórni.

Deklarację Jarosława Kaczyńskiego odbieramy jako typową „kiełbasę wyborczą” i jednoczesną zapowiedź powrotu państwowej gospodarki realizującej polityczną wolę prezesa jednej partii politycznej. To zapowiedź powrotu do czasów minionych, do PRL, którego upadek zapoczątkował sierpniowy strajk w Stoczni Gdańskiej w 1980 roku.

Zarząd Stowarzyszenia Strażników Pamięci Stoczni Gdańskiej zdecydowanie potępia nieodpowiedzialne deklaracje polityków całkowicie oderwanych od rzeczywistości — polityków, którzy już wcześniej zapowiedzieli reaktywację Stoczni Szczecińskiej i budowę w niej promów pasażerskich. To są takie same oderwane od rzeczywistości, całkowicie cyniczne polityczne obietnice jak milion elektrycznych samochodów, czy centralny port lotniczy.

Stoczni Gdańskiej nie ma. Stocznia Gdańska zapisała się w polskiej najnowszej historii jako przedsiębiorstwo, które stało się firmą, jako stocznia budująca polską markę na międzynarodowym rynku budowy morskich statków, jako miejsce, w którym rozegrały się ważne wydarzenia polityczne.

I niech tak zostanie!

Zarząd Stowarzyszenia Strażników Pamięci Stoczni Gdańskiej.

Print Friendly, PDF & Email
Print Friendly, PDF & Email
Bogdan Miś

Urodzony w 1936 roku dziennikarz popularnonaukowy. Z wykształcenia matematyk. Długoletni wykładowca szkół wyższych.