Stanisław Obirek: Demokracja jest do uratowania

Rozmaitości

01.09.2019

W 2018 roku ukazały się w Harvard University Press dwie ciekawe książki politologiczne. Obie wyrosły z zaniepokojenia osobliwościami prezydentury Donalda Trumpa. Jedna z nich niemal równocześnie ukazała się w wersji polskiej, a druga właśnie się ukazuje, z rocznym poślizgiem. Czytane razem prowokują optymistyczne myśli. O jednej już pisałem w SO, więc tylko przypomnę kilka głównych tez autorów.

Chodzi o książkę Stevena Levitsky’egoDaniela Ziblatata, Tak umierają demokracje, której autorzy to znani politolodzy z Uniwersytetu Harwardzkiego, znawcy mechanizmów powstawanie reżimów autorytarnych obecnych w różnych zakątkach świata. Do tej pory interesowali się głównie historią faszyzmu i komunizmu oraz dyktatur południowoamerykańskich. Nigdy nie przypuszczali, że ich kompetencje okażą się przydatne do zrozumienia zmian zachodzących w ich własnym kraju. Tak więc książka zrodziła się z zaskoczenia:

Przez ostatnie dwa lata przyglądaliśmy się politykom mówiącym i robiącym rzeczy, które dotąd w Stanach Zjednoczonych były nie do pomyślenia, a w innych miejscach na świecie zwiastowały kryzys demokracji.

Co więcej, zuchwałe i powtarzające się ataki Trumpa na tradycyjne bezpieczniki demokracji amerykańskiej potwierdzają pewien wzór zagrożeń wyrosłych z wnętrza samej demokracji. Jak piszą autorzy:

Demokracje mogą umierać z rąk nie tyle generałów, ile demokratycznie wybranych przywódców – prezydentów i premierów, którzy znoszą dokładnie ten sam proces, który doprowadził ich do władzy.

Tak więc choć brutalna siła faszyzmu i komunizmu nie zagraża dzisiejszemu światu, to pojawiły się nowe i bardziej subtelne zagrożenia, które znaczenie trudniej zdemaskować. To wcale nie znaczy, że są mniej niebezpieczne i dlatego warto je poznać, by się im na czas przeciwstawić.

Drugą książkę napisał autor stosunkowo młody i mniej znany. To Yascha Mounk, również przez kilka lat związany z uniwersytetem Harvarda, ale od kilku lat pracuje na Johns Hopkins University w Baltimore. Swoją pierwszą książkę opublikował w 2014 roku i poświęcił ją sytuacji Żydów w Niemczech, gdzie się urodził w 1982 roku. Ściślej rzecz ujmując jest autorem trzech książek, oprócz wspomnianej: „Stranger in My Own Country: A Jewish Family in Modern Germany” (2014), opublikował jeszcze; „The Age of Responsibility: Luck, Choice and the Welfare State” (2017), która dotyczy wpływu zmieniającego się pojęcia jednostkowej odpowiedzialności na kształt współczesnego państwa dobrobytu, no i trzecia, o której będzie mowa niżej. Jego rodzice wyemigrowali w 1969 roku z Polski. Z książki wynika, że tak jak rodzice w Polsce, tak Yascha nie czuł się w pełni u siebie w Niemczech.

Zapewne dlatego najpierw studiował w Anglii, a potem doktorat zrobił w USA na Harvardzie. Jego najnowsza książka, która właśnie ukazała się po polsku, znaczenie przekracza osobiste doświadczenia autora i analizuje możliwości uratowania demokracji w dzisiejszym świecie. Jej tytuł jest wiele mówiący – „Lud kontra demokracja. Dlaczego nasza wolność jest w niebezpieczeństwie i jak ją ocalić”. Przy czym nie chodzi tu o proste przeciwstawienie demokracji ludowi, ale o nakreślenie złożonych i coraz bardziej skomplikowanych relacji między wyborcami a rządzącymi nami politykami.

Yascha Mounk jednoznacznie sytuuje się w tradycji liberalnej, jednak ma wiele zrozumienia dla osobliwych wyborów, jakich w różnych częściach świata dokonują ludzie kierując się częściej emocjami niż chłodną racjonalną kalkulacją. I właśnie to próbuje zrozumieć. Zwraca też uwagę na wpływ Internetu, a zwłaszcza mediów społecznościowe, które jak wiadomo sprzyjają powstawaniu baniek informacyjnych i skutecznie odcinają swoich użytkowników od realnych problemów, a zwłaszcza paraliżują skuteczne przeciwdziałanie.

Czy lektura książki Lud kontra demokracja pomoże podejmować bardziej racjonalne wybory polityczne śmiem wątpić. Podobnie jak książka Levitsky’ego i Ziblatata nie poruszyła polskiego czytelnika (inna sprawa jak wielu po nią w ogóle sięgnęło) tak i książka Mounka będzie zapewne przez kilka tygodni obiektem mniej czy bardziej wnikliwych recenzji. Obawiam się jednak, że poza liberalne salony nie wyjdzie. Jednak warto o niej wiedzieć choćby po to, by jeszcze raz sobie uświadomić, że przyszłość demokracji jest w naszych rękach, a nie w rękach naszych oponentów.

Ja w każdym razie dzięki obu tym książkom patrzę z coraz większym zdumieniem na tych, którzy z wytrwałością godną lepszej sprawy demolują fundamenty demokracji i to zarówno w USA, jak i w Polsce. Szczególnie dziwi mnie słabość do ideologii nacjonalistycznej w obu tych krajach. Mounk proponuje nowe rozumienie nacjonalizmu, choć mam wątpliwości czy da się w tej akurat materii wiele dokonać. To wszak choroba, z której albo się wyjdzie, albo się z jej powodu umiera (dokładnie umierają jej ofiary, rzadziej jej nosiciele). Jednocześnie rośnie mój podziw dla tych, którzy nie zrażając się tym, co widzą wokół siebie, niosą swoją łyżeczkę wody, by gasić pożar (to obraz z jednego z wykładów Yaschy Mounka, jaki odsłuchałem na YouTube). Niby nic, a jednak czasem się udaje. Mam nadzieję, że i tym razem się uda.

avatar

Stanisław Obirek

Profesor

Teolog, historyk, antropolog kultury, profesor nauk humanistycznych, profesor zwyczajny Uniwersytetu Warszawskiego, były jezuita. Ur. 1956
Więcej w Wikipedii

Print Friendly, PDF & Email
Print Friendly, PDF & Email
Bogdan Miś

Urodzony w 1936 roku dziennikarz popularnonaukowy. Z wykształcenia matematyk. Długoletni wykładowca szkół wyższych.