Tolerancja

24.03.2019

Niepostrzeżenie stopniowo przesunęliśmy się na prawo w poglądach na normalność i demokrację; słowa zmieniły znaczenie.

W ramach konwencji wyborczej PO wystąpił prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski i powiedział, że ich wartości różnią się od pisowskich, m.in. tolerancją. Panu Trzaskowskiemu zapewne chodziło o stosunek do ruchu LGBT, przeciwko którego postulatom PiS oponuje, ale być może przeciwstawiał się ogólnie skrajnym poglądom pisowców, którzy wyrażają się z pogardą o ludziach, wystarczy wymienić „drugi sort”.

Jednak niezbyt mi się to podoba. Nie o to chodzi, żeby pewne grupy ludności tolerować, ale o to, żeby je traktować normalnie, jak wszystkich obywateli. Parę tygodni temu zwrócił na to uwagę mieszkający w Polsce ciemnoskóry cudzoziemiec. Powiedział, że nie chodzi mu o to, żeby go tolerować, ale żeby z nim normalnie współpracować.

Pan Niesiołowski kiedyś z obrzydzeniem przyznał, że toleruje homoseksualistów, ale nie chce, żeby się afiszowali swoją orientacją seksualną. Pogardzał homoseksualistami także Wałęsa i chciał, żeby posłowie o tej orientacji seksualnej zasiadali poza budynkiem sejmu.

W niektórych krajach muzułmańskich chrześcijanie nie mają pewnych praw, ale pozwala się im żyć – toleruje się ich obecność.

Wyznawcy katolicyzmu mają u nas przywileje i często tylko tolerują do pewnego stopnia niewierzących bądź wyznawców innych religii.

Prawica wydaje się też tolerować kobiety. Kobietom należą się takie same prawa jak mężczyznom, a jeśli wierni chcą ograniczać prawa kobiet (na przykład odmawiając im stanowiska kapłanów), to niech to robią w ramach wspólnoty religijnej, a nie w ramach porządku prawnego państwa.

Zarówno PiS, jak i PO mają podobny stosunek do „komunistów”, do których zaliczają byłych członków PZPR i pracowników służb oraz wojska z czasów PRL. Pozbawia się tych ludzi emerytur i rent, ogranicza się należne im prawa. Widać tolerancja prawicy ma swoje granice. Dla prawicy to jakiś „trzeci sort” ludzi, którym się nie należą pewne prawa, mimo że nie popełnili żadnego przestępstwa.

Można sobie wyobrazić, co czeka „drugi sort” – może łatwo stać się „trzecim sortem”.

PIRS

Print Friendly, PDF & Email