Powstało Stowarzyszenie Strażników Pamięci Stoczni Gdańskiej!

Jest tysiąc ważniejszych spraw i tematów, do których aż korci, by odnieść się w ten przedświąteczny czas…

A to Pan Prezydent, który tak się przejął tym, że musiał – na godzinę przed upływem określonego prawem terminu — podpisać siódmą nowelizację ustawy o Sądzie Najwyższym, wymuszoną przez TSUE; nowelizację, w której zjadł własny język i musiał przyznać, że jego ustawa to bubel prawny, łamiący polską konstytucję.

To było tak traumatyczne przeżycie dla Andrzeja Dudy, że zrugał sędziów SN, a zwłaszcza tych, co piastowali urzędy prezesów – i zapowiedział wyciągnięcie surowych sankcji wobec nich. Za, jego zdaniem, stawianie się ponad prawem. To było ładne widowisko. Prezydent, notorycznie łamiący konstytucję, na uroczystym zgromadzeniu sędziów zapowiada ich ukaranie za łamanie prawa i konstytucji…

Z wielką niecierpliwością czekam na dalszy rozwój wydarzeń.

Na nieco niższym poziomie. Też prezydent, tyle że prezydent Warszawy, odkręca – biorąc na siebie pełną odpowiedzialność – zawirowania wobec zniżek za przekształcenie wieczystego użytkowania we własność; po tym, jak Kaczyński na konwencji partyjnej zarzucił mu oszustwo wyborcze. Gorszego startu w prezydenturę miasta stołecznego Warszawy trudno sobie wyobrazić.

Takich spraw i problemów jest wiele. W pełni świadomie chciałbym jednak przedstawić coś zupełnie innego, z innej półki, z innej bajki, jak mówi młodzież.

28 listopada 2018 zostało wpisane do Ewidencji Stowarzyszeń Zwykłych – prowadzonej przez Prezydenta Miasta Gdańska jako starosty – Stowarzyszenie Strażników Pamięci Stoczni Gdańskiej.

Stowarzyszenie Strażników Pamięci Stoczni Gdańskiej uzyskało wymagane prawem: numer identyfikacyjny REGON i numer identyfikacji podatkowej NIP. Tyle o suchych faktach a teraz tym, co naprawdę ważne.

Stocznia Gdańska powstała jako przedsiębiorstwo państwowe w 1947 roku, by w ciągu dwudziestu lat stać się piątą co wielkości stocznią świata, a pierwszą w rankingach światowych stocznią, budującą skomplikowane statki do połowu i przetwórstwa ryb na morzu. Zbudowała przez lata swojego istnienia prawie 1000 statków pełnomorskich; statków polskiej konstrukcji, zaprojektowanych przez polskich konstruktorów, zbudowanych przez polskich robotników, techników i inżynierów. Statków, które tworzyły prawdziwie polską markę na świecie. Przez wszystkie lata jej funkcjonowania znalazło w niej pracę sto czterdzieści tysięcy ludzi, dla których praca w stoczni była pasją, w której znajdowali oni sens swojego życia. Była jednak nie tylko znaczącym czynnikiem miastotwórczym, była ważna dla całego kraju.

Stocznia Gdańska upadła w 1996 roku jako spółka prawa handlowego. Sąd Okręgowy w Gdańsku ogłosił jej upadłość na skutek utraty płynności finansowej. To ważne – w zestawieniu tych dat i podkreśleniu formy własności przedsiębiorstwa kryje się cała złożoność naszej najnowszej historii.

Stowarzyszenie Strażników Pamięci Stoczni Gdańskiej jest organizacją skupiającą ludzi, którzy czują emocjonalny stosunek do stoczni, do swojej w niej pracy. Jest otwarte dla wszystkich, którzy pracowali w Stoczni Gdańskiej dłużej niż trzy lata i zgłoszą wolę przystąpienia do stowarzyszenia. Stowarzyszenie skupiło na starcie kilkadziesiąt osób. Oczywiście, byłych pracowników Stoczni, którzy od przeszło dwóch lat w Europejskim Centrum Solidarności w Gdańsku spotykali się systematycznie kilkadziesiąt razy w roku, gromadząc dokumenty, wspomnienia i pamiątki, przechowywane przez odpowiednie służby ECS.

Nasze spotkania miały charakter prywatny. Spotykali się ludzie, dla których możliwość rozmowy, prezentowanie materiałów w formie referatów i wymiana poglądów było wartością samą w sobie. Jako osoby prywatne nie mieliśmy żadnego tytułu prawnego, aby można nas było nas zapraszać jako formalnych uczestników różnych sesji, konferencji czy sympozjów poświęconych Stoczni Gdańskiej – czy, szerzej rzecz ujmując, przemysłowi budowy statków.

Teraz będzie inaczej. Oczekujemy — będziemy o to zbiegać jako Stowarzyszenie – aby żadna konferencja, żadna uroczystość czy wydarzenie, w których omawiana będzie sprawa stoczni czy budownictwa okrętowego nie mogła się odbyć bez powiadomienia nas, strażników pamięci Stoczni Gdańskiej.

Jest to ważne, bo widzimy, jaki kierunek przybiera obecna polityka historyczna państwa i instytucji takich, jak IPN. Bo widzimy absolutnie niedopuszczalne i niczym nieumotywowane (poza zaślepieniem ideologicznym) próby budowania fałszywej narracji: czym była Stocznia Gdańska, kim byli ludzi tworzący jej załogę. Stocznia Gdańska, a od 1967 roku Stocznia Gdańska im Lenina, była ważna nie tylko jako zakład budujący statki. Stocznia była ważna jako miejsce wydarzeń politycznych. Tych tragicznych w grudniu 1970 roku – i tych przełomowych politycznie w sierpniu 1980.

My, ludzie, którzy wiedzą czym stocznia była naprawdę, kim byli ludzie tworzący jej załogę – budujący nowoczesne statki, ale i wpływający na zmiany rządów w Polsce, chcemy mieć możliwość mówienia jak było naprawdę, a nie słuchać tych, którzy mówią, jak ich zdaniem historia wyglądać powinna.

Taki jest cel Stowarzyszenia Strażników Pamięci Stoczni Gdańskiej. Stoczni, której już nie ma,. Ale póki my jesteśmy – pamięć o Stoczni będzie przedstawiana zgodnie z prawdą. A nie tylko z wyznaczoną odgórnie interpretacją.

avatar


Zbigniew Szczypiński

Socjolog, polityk

Ur. 11 sierpnia 1939 w Gdyni. Poseł Unii Pracy na Sejm II kadencji. Działał w pierwszej „Solidarności”. Po ponownej legalizacji związku od 1991 kierował Ośrodkiem Badań Społecznych w zarządzie regionu NSZZ „Solidarność” w Gdańsku.

Więcej w Wikipedii

Teraz także: Prezes Zarządu Stowarzyszenia Strażników Pamięci Stoczni Gdańskiej

Print Friendly, PDF & Email